Pracownicy TPP, jednej z największych firm paliwowych w okupowanym Krymie, apelował do Putina o pomoc rządową po strajkach ukraińskich zniszczył terminal paliwowy w Kerch, uszkodził kilka stacji benzynowych, spalonych samochodów ciężarowych paliwa i uderzył w magazyn ropy naftowej. Firma ostrzegła, że 2,500 miejsc pracy jest zagrożonych i powiedziała, że nie może odzyskać bez wsparcia państwa.
Pracownicy TPP, jednej z największych firm paliwowych w okupowanym Krymie, apelował do Putina o pomoc rządową po strajkach ukraińskich zniszczył terminal paliwowy w Kerch, uszkodził kilka stacji benzynowych, spalonych samochodów ciężarowych paliwa i uderzył w magazyn ropy naftowej. Firma ostrzegła, że 2,500 miejsc pracy jest zagrożonych i powiedziała, że nie może odzyskać bez wsparcia państwa.
Uwagi
Bądź pierwszym komentarzem